Rozdział 20
Rytuał
Nadeszła sobota. Dzień, w którym Harry miał wykonać rytuał. Nie opuszczał go niepokój, że coś może pójść nie tak. Ale był pewny siebie, bo wiedział, że wszystko się uda. Tak wynikało z tego co widział w przyszłości. Ubrany w czarną pelerynę, wyszedł z resztą do Hogsmeade.
-Ja muszę coś załatwić-powiedział przed wejściem do Miodowego Królestwa.-Spotkamy się w Hogwarcie.
-Trzymaj się.
-Wy także.
Harry ruszył w stronę Wrzeszczącej Chaty. Już z daleka widział znajomego blondyna.
-Dłużej nie można było iść?
-Zamknij się, Malfoy.
-Już nie Draco?
-Jasne, Draco. Załatwmy to co do załatwienia i będzie po sprawie-zielonooki chwycił blondyna za rękę i przeniósł ich do posiadłości Malfoy'ów.
W salonie siedzieli Narcyza i Lucjusz.
-Witaj, Narcyzo-pocałował jej dłoń.-Lucjuszu- kiwnął głową.
-Harry, miło cię widzieć.
-Wszystko gotowe?
-Tak. Chodź za mną, to ci pokażę ten pokój.
We czwórkę ruszyli do pustego pokoju, który został przygotowany na prośbę zielonookiego.
-Po pozbyciu się znaku zabezpieczę tą posiadłość, tak aby nikt nie mógł się tutaj dostać bez zgody właściciela. Ale na wszelki wypadek zostawię wam świstoklik.Ale do tego wrócimy po pozbyciu się tego cholerstwa- powiedział, wskazując na znak.
-To my was zostawimy. Chodź, Draco- Narcyza położyła dłoń na ramieniu blondyna i oboje wyszli z pokoju.
-Przez kilka dni szukałem rytuału w księgach w bibliotece szkolnej, potem w rodzinnej. Nigdzie nie było zmianki o tym rytuarze. Jednak znalazłem magiczną księgę i jej strażnik przeniósł mnie w przyszłość. Rytuał zostanie zakończony sukcesem, a mroczny znak zniknie na dobre. Voldemort straci możliwość wzywania cię.
Oboje usiedli na podłodze po turecku.
-Zamknij oczy i myśl o tym, że chcesz się pozbyć mrocznego znaku.
Lucjusz wykonał polecenie zielonookiego, a Harry położył dłonie na znaku. Zaczął mamrotać po łacinie:
Sicut princeps amisit regnum,
Voluntas quidem cordis mei
Ad hoc signum apparuit
Maioresque vita non tollitur.
Ex fidelis
In a libero facere
Et ex toto corde tuo,
Et salvum illum a malo.
Dux electus et potestas
Nunc volo tecto
Et domus eius tota
Domum quoque in occulto.
Dłonie zielonookiego zaczęły świecić, a znak zaczął powoli znikać. Lucjusz czuł lekkie mrowienie w miejscu dotknięcia rąk ze skórą. Po kilku minutach nie było po nim śladu.
-Gotowe. Chodźmy do reszty, bo pewnie się o ciebie martwią.
Po kilku minutach marszu weszli do salonu, gdzie znajdowała się Narcyza z Draco.
-I jak wam poszło?-zapytała, gdy przekroczyli próg.
-Znak zniknął, ale teraz została jeszcze sprawa ukrycia was. Jak już mówiłem, podaruję wam świstokliki. Dla Narcyzy naszyjnik, a dla Draco i Lucjusza bransoletki. Zaraz wracam.
Zniknął, aby pojawić się w swojej komnacie na zamku. Wyciągnął z szafki obok łóżka naszyjnik i dwie bransoletki ze znakiem bractwa. Rzucił niewerbalnie zaklęcie portus i zamienił je w świstokliki.
Po chwili był w salonie Malfoy'ów.
-To dla ciebie, Narcyzo-podał jej naszyjnik, który założyła.-A to dla was-wręczył mężczyznom bransoletki.
-Harry, jest prześliczny. Zapniesz go, Lucjuszu?
-Tak-blondyn pomógł żonie założyć biżuterie.
-Jeśli chcecie mogę je umieścić pod zaklęciem niewidzialności. Widzicie go tylko wy i członkowie bractwa. Polecam wam te zaklęcie, bo wróg nie będzie wiedział.
-Ta będzie lepiej.
-ALIIS INVISIBILIS -rzucił zaklęcie Harry, a potem usiadł na kanapie.-Narcyzo?
-Tak?
-Przechodziłaś szkolenie?
-Jak dołączyłam to nie, ale w wieku 16 lat tak.
-Czyli ty nie musisz. Lucjuszu, chcę żebyś dołączył do bractwa. Oczywiście znak dostaniesz na inicjacji. Draco dostał go w inny sposób, ale i tak przejdzie inicjacje. Po niej odbędzie się dwuletnie szkolenie.
-Dwa lata?
-Tak, ale tutaj miną tylko dwa dni. Narcyza też będzie mogła pójść z wami, a jeśli by chciała to też przejść szkolenie.
-A kiedy to by miało przejście?
-Byśmy byli w kontakcie. Wyślę wam sowę z wiadomością. Hasło do świstoklików to Golden Kingdom. Wystarczy, że je dotknięcie i pomyślicie o haśle. Przeniesie was w razie niebezpieczeństwa do królestwa. Uprzedzę o tym Alexa, który sprawuje władze, kiedy mnie nie ma. Kiedy już tam będziecie, poczekajcie na mnie. Będę przychodził każdego dnia, a jak coś Alex mi powie to wezmę ze sobą Draco.
Zielonooki spojrzał na zegarek.
-Ech. Draco zbieramy się. Musimy zdążyć na kolację, by nie było, że zginęliśmy. Mamy 10 minut. Do zobaczenia, Narcyzo-ucałował jej dłoń.-Lucjuszu- skiwnął głową.
Brunet poczekał, aż blondyn pożegna się z rodzicami, po czym wyszli przed dom. Harry rzucił niewerbalnie i bezróżdżkowo zaklęcie "scutum princeps". Chwycił rękę Malfoy'a i teleportował się w okolice Hogwartu. Mieli do przejścia z pięć minut.
-Nie mogłeś od razu do Hogwartu?
-Nie, bo wyszliśmy do Hogsmeade, więc musimy z niego wrócić.
Resztę drogi pokonali w milczeniu. Przed Wielką Salą pożegnali się i każdy ruszył do swojego stołu.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie kochani
Tak, niestety to już koniec wakacji. 31 sierpień, a jutro do szkoły.
Tak na osłodę życia i końca wakacji wstawiam rozdział.
Wyjaśnienia są do pogrubionej czcionki:
*Scutum Princeps - tarcza władcy
*Aliis Invisibilis-niewidzialny dla innych
*Aliis Invisibilis-niewidzialny dla innych
*Jako władca zaginionego królestwa
Pragnę z całego serca,
Aby ten znak zniknął
I już więcej życia nie niszczył.
Z wiernego sługi
W wolnego człowieka zrób
I całym swym sercem
Ocal go od zła.
Mocą władcy i wybrańca
Od teraz ochraniać go chcę
I całą jego rodzinę
Ukryję w tym domu też.
powodzenia w szkole, jak i w pisaniu nowych rozdziałów.
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńWakacje były udane. Byłam nad morzem i miałam pogodę. A rozdział jak zwyklw spełnił moje oczekiwania. Czekam teraz na reakcję Rona oraz reszty Weasleyów na fakt pogodzenia Huncwotów ze Snapem. Powodzwnoa w szkole.
OdpowiedzUsuńSorry za literówki, ale ostatnio piszę na telefonie.
OdpowiedzUsuńSpoko i dzięki
UsuńTobie również powodzenia w szkole :)
Kiedy kolejny rozdzał
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia. Tyle nam w szkole teraz nawalają, że nie mam kiedy pisać. Postaram się dodać w tym tygodniu, a jak nie to w następnym.
OdpowiedzUsuńJak tam żyjesz jeszcze
OdpowiedzUsuńŻyję, ale nie mam możliwości pisać rozdziału. Miesiąc temu laptop mi padł i dopiero we wtorek go odzyskam. Postaram się dokończyć szybko następny rozdzial i go wstawić
Usuńpoczekamy nawet do końca roku :d
OdpowiedzUsuńPostaram się do świąt napisać i wstawić go jako prezent :P
Usuń