Ten rozdział dedykuję Gusio Fredce (Chyba dobrze to odmieniłam)
Miłego czytania rozdziału.
------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział 5
Urodziny Harry'ego i tajemnicy list
Gdy się obudził, była 6.05. Zaczął rozmyślać, kto to był w jego śnie. Po jakimś czasie dał spokój i wyszedł do łazienki, wziąć poranny prysznic. Po śniadaniu Syriusz z Harrym poszli do biblioteki, a reszta zaczęła zbierać się w lokum, gdzie miało być przyjęcie. Po około godzinie Syriusz zaprowadził chrześniaka do ogrodu i zasłonił mu oczy. Harry czuł się jakby był przeciskany przez rurkę.
-Jak ja tego nienawidzę.
-Polubisz to kiedyś.
Harry poczuł jak Syriusz kieruje go naprzód. Chwilę potem natknęli się na jakieś drzwi. Mężczyzna puścił Harry'ego i przeszli przez próg. W pomieszczeniu było całkiem ciemno. Gdy Syriusz zapalił światło rozległo się:
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, HARRY!
Pierwsza dopadła go Ginny, która dała mu buziaka w policzek. Harry poczuł w sercu jakieś ciepło, uczucie do tej rudowłosej dziewczyny. Hermiona i pani Weasley uścisnęły go, a Hagrid zmiażdżył w ramionach. Zaś Syriusz zamknął go w ojcowskim uścisku.
Harry'emu przypomniało się jak zrobił to James, gdy ten miał niecały roczek.
WSPOMNIENIE
Jedenastomiesięczny Harry bawił się latającym smokiem. Jego rodzice patrzyli na niego z miłością. Maleńki chłopiec podszedł do czarnowłosego mężczyzny na chwiejnych nogach. Ten uśmiechnął się dumnie do syna i zamknął go w ojcowskim uścisku.
KONIEC WSPOMNIENIA
Harry zdał sobie sprawę jak bardzo mu tego brakowało. Choć nie znał swoich rodziców to tęsknił za nimi i miał silne przeczucie, że jeszcze ich zobaczy całych i zdrowych.
Wrócił do rzeczywistości. Syriusz go puścił i powiedział, pokazując:
-Idź i otwórz je.
Wzrok Harry'ego skierował się w stronę wielkiego stołu z prezentami.
-To wszystko dla mnie?
-Tak, głuptasie-rzekła Ginny, a Harry ją przytulił.
Od rudowłosej dostał wisiorek z literami HP i GW i "Jak przechytrzyć czarnoksiężnika", od Hermiony "Praktyczna magia obronna i jej zastosowanie w walce z czarną magią", a Ron dał mu "Poradnik samodzielnej konserwacji mioteł". Dostał też kilkanaście różnych książek: "Jak wybrać miotłę", "Kompendium popularnych zaklęć i przeciwzaklęć", "Quidditch przez wieki", "Uroki dla zauroczonych" oraz "W powietrzu z Armatami".
Harry uściskał każdego z radości. Pani Weasley zaprowadziła go do wielkiego tortu urodzinowego. Wybraniec zamknął oczy i pomyślał życzenie: "Chcę, żeby wszystko się dobrze skończyło" i zdmuchnął świeczki. Gdy to uczynił wszyscy zaczęli się bawić. Podszedł do swojej ukochanej i zaprosił do tańca. Akurat zaczęła lecieć wolna muzyka. Na parkiecie były zakochane pary. Ginny położyła Harry'emu głowę na ramieniu, a on objął ją pasie. Zaczęli się poruszać w rytm muzyki. Przetańczyli ze sobą kilka utworów. Ginny, gdy patrzyła w te głębokie zielone oczy czuła się bezpieczna jak nigdy. Zaś on patrząc w jej brązowe oczy zapominał o całym świecie. Gdy byli już zmęczeni, Ginny szepnęła Wybrańcowi do ucha:
-Choć do mojego pokoju, mam dla ciebie prezent.
Chłopak był zbyt zmęczony, aby stawiać dziewczynie opór, gdy ta ciągnęła go do pokoju. Kiedy znaleźli się w pomieszczeniu, Ginny wręczyła mu album.
-Sama go zrobiłam. Możesz tu umieścić swoje wspomnienia i zdjęcia-odparła dziewczyna, po czym szepnęła:
-Kocham cię, Harry. Odkąd cię pierwszy raz zobaczyłam na peronie.
-Też cię kocham, Ginny.
Po tym wyznaniu podszedł do niej, przytulił w pasie i pocałował namiętnie.
-Będziesz moją dziewczyną?
-Tak-posłała mu najpiękniejszy uśmiech.
-Chodźmy na dół, kotku.
Zeszli, trzymając się za ręce. Hermiona z Ronem, gdy ich zobaczyli, od razu do nich podeszli.
-Od kiedy?
-O dzisiaj.
-Gratulujemy.
Nagle Harry zobaczył szczerzących się bliźniaków. Szturchnął swoją dziewczynę i pokazał jej braci. Po chwili można było usłyszeć ich słowa:
-Chcielibyśmy wam przestawić...-zaczął Fred.
-...nową parę zakochanych...-dopowiedział George.
-Ginewra Molly Weasley i słynny Harry James Potter!-wykrzyknęli razem.
-FRED!! GEORGE!! Ja was zabiję!-krzyknęła Ginny, po czym razem z Harry'm rzucili w bliźniaków poduszkami. Po chwili wszyscy w pomieszczeniu brali udział w bitwie. Przez najbliższe dwie godziny pokój został przybrany w pióra z poduszek i latającymi tortami. Brudni oraz zmęczeni wrócili do swoich domów. Po długiej i odprężającej kąpieli, Harry wskoczył do łóżka, zasypiając od razu. Obudziło go dziobanie w ramię.
Obok niego siedział... feniks. Ale nie taki zwyczajny. Jego upierzenie było złoto-niebieskie. W dziobie trzymał kopertę i paczkę. Harry wziął i otworzył kopertę, w której były dwa listy. Zaczął czytać pierwszy.
Harry
Najlepszego w dniu urodzin.
Spotkajmy się 1sierpnia o północy w parku,
ale zostaw swoim przyjaciołom wiadomość,
że nic ci nie jest i wrócisz za dwa dni.
Alex
Potter wywnioskował z niego, że ktoś jutro go zabierze na dwa dni. Drugi był bardziej tajemniczy niż od tego Alexa.
Kochany Harry
Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin. Pewnie myślisz, że nie żyjemy, ale to nie prawda. Już niedługo się spotkamy, synku i wtedy Ci to wyjaśnimy. Jako prezent przysyłamy Tobie książki: "Poradnik uzdrawiacza" oraz "Najczęstsze magiczne dolegliwości i schorzenia". Do zobaczenia
Twoi rodzice
Lily i James Potterowie
Ps Wrzuciłem do prezentów dwie książki takie, które powinny Ci się spodobać. "Dowcipy huncwotów" naszego autorstwa, gdy byliśmy w Hogwarcie oraz "Zaklęcia i przeciwzaklęcia (oczaruj swoich przyjaciół i pognęb swoich wrogów ostatnimi nowościami: Nagła Utrata Włosów, Galaretowate Nogi, Język w Supeł i wiele, wiele, wiele innych)". Nie mów o tym mamie.
James
Myśli Harry'ego powędrowały do rodziców.
Mama i tata? Przecież oni nie żyją. Czyżby miał ich odzyskać? Jutro się dowiem.
Odpisał: "Przyjdę jutro" i gdy feniks znikł, zasnął.
:O
OdpowiedzUsuńZADZIWIAJĄCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
TE DWA DZIWNE LISTY!!!
Dawaj natychmiast następny rozdział!!!!!!!!!!!!!!! >_<
Nie dam następnego :P
UsuńDAWAJ ROZDZIAŁ!!!
OdpowiedzUsuń