sobota, 2 stycznia 2016

Rozdział 8 Szkolenie

Oto rozdział.
Mam nadzieję, że się wam spodoba.
-----------------------------------------------------------------

Rozdział 8
Szkolenie

   Harry przyszedł na błonia i przebrał się machnięciem różdżki w dresy. Niedługo później wszedł nauczyciel.
-Nazywam się Dick Rerge i będę miał z tobą wytrzymałość fizyczną. Na początku dziesięć kółek wokół boiska.
   Harry był już zmęczony przy trzecim kółku. Gdy wykona to zadanie musiał zrobić jeszcze dwadzieścia pompek i dwadzieścia pięć przysiadów.
  Po tej lekcji nie mógł się ruszyć ze zmęczenia. Dick ulitował się nad nim i podał mu eliksir wzmacniający. Książe poczuł się lepiej, podziękował i ruszył na następną lekcje. Alex już na niego czekał. Sala miała srebrne ściany i kilka ławek. Camelot siedział na kanapie z tyłu klasy. Ruchem ręki kazał Harry'emu usiąść obok niego.
-Nie muszę się przedstawiać?
-Nie.
-Wiesz co to telepatia?
-Czytałem książkę i tam było, że-Harry urwał, zastanawiając się. -"Telepatia to komunikowanie umysłowe z drugim człowiekiem"-zacytował.
-Tak, Harry. Żeby coś komuś przekazać za pomocą telepatii trzeba się skupić na jednej osobie i treści wiadomości. Na razie dam ci książkę o telepatii.
Alex machnął ręką i pojawiła się książka. Miała przynajmniej dwadzieścia stron. Podał ją Harry'emu.
-Teraz masz animagię. Od razu zaczynamy?
-Tak.
-Animag to czarodziej, który ma możliwość zmieniania się w zwierzę. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś animagiem. Co widzisz?
-Dlaczego pojawiają się różne zwierzęta?
-To znaczy, że jesteś silnym czarodziejem. Możesz zmieniać się w dowolne zwierzę.
Następna lekcja szybko mu zleciała. Rozmawiał z mamą o zaklęciach leczniczych. Nauczył się zaklęcia pozwalającego uleczyć złamaną kość.
Na obiad zjadł ziemniaki, sałatkę i kurczaka. Miał teraz półtorej godziny czasu wolnego. Postanowił zagłębić się w książce od Alexa. Po pewnym czasie wybrał się do ogromnej biblioteki. Znalazł książkę o animagii.
-Animagia jest trudną dziedziną magii. Czarodziej musi być silny. Zwierzę, w które się zmieniamy jest odzwierciedleniem naszej duszy. Zdarzają się wyjątki. Gdy czarodziej jest bardzo silny magicznie, może zmieniać się w dowolne zwierzę. (...)
Po godzinie spędzania czasu w bibliotece, udał się na lekcje.
-Witaj, synu-rzekł król.-Jesteśmy tu po to by nauczyć się legilimencji. Dzięki tej dziedzinie będziesz mógł widzieć wspomnienia innych. Nauczysz się jak to robić, by osoba tego nie poczuła i nie oglądała tego co ty. Jeśli jednak umie posługiwać się oklumencją wtedy musisz zburzyć tą osłonę.
James opowiadał mu dopóki nie wybiła godzina następnej lekcji. Nauczyciel czekał na niego w klasie.
-Dzień dobry.
-Witaj na lekcji walki bronią zwykłą. Walczyłeś kiedyś mieczem?
-Nie, ale miałem go w ręku w drugiej klasie.
-Dzisiaj będziesz tylko się bronił, a ja cię atakował-rzekł, rzucając drewniany miecz. Harry złapał go z gracją szukającego.
Po chwili Alex zaatakował z boku. Książe odparł cios i znów. Niestety nie zawsze zdążył się obronić czego skutkiem był siniak. Po kilku seriach Alex zarządził koniec.
-Jak na pierwszy raz było nieźle. Masz wypij to-podał eliksir i wyjął różdżkę. Gdy Harry połknął płyn, Alex podszedł do niego i wyleczył mu siniaki.
-Do zobaczenia, Harruś.
-Harruś?
-Tak, pasuje do ciebie. Albo jak wolisz to możesz być też Czarny.
-Wolę już być Czarny niż Harruś.
-Dobrze, Czarny.
Zielonooki poszedł na ostatnią lekcje, którą były zaklęcia.
-Witaj, książe. Jestem Rick de Berne i będę cię nauczał zaklęć. Jaką ocenę miałeś z sumów?
-Wybitny.
-Czyli możemy zacząć od przypomnienia. Słyszałem, że umiesz wyczarować cielesnego patronusa.
-Tak, potrafię.
-Pokażesz?
-Oczywiście-Harry wyciągnął różdżkę.-EXPECTO PATRONUM!
Na końcu różdżki zaczęła się tworzyć mgła. Po chwili przybrała kształt jelenia, który stanął przed Harry'm.
-Czy to nie jest forma animagiczna twojego ojca?
-Jest.
-Jesteś silnym czarodziejem, gdyż potrafisz to w tak młodym wieku. Najpierw zaczniemy od twojej wiedzy o teorii zaklęć, inaczej definicji. Co robi zaklęcie lumos?
-Wytwarza na końcu różdżki strumień światła.
-A zaklęcie Reducto?
-Niszczy przedmioty.
-Aquamenti?
-Wytwarza strumień wody.
-Hmm... jakie dać ci jeszcze? Wiem! Co robi zaklęcie Petrificus Totalus?
-Paraliżuje ciało.
-Dobrze. Na następnych zajęciach zrobimy praktykę.

            Niecałe dwa lata później
Po długim i wyczerpującym szkoleniu nadszedł ostatni tydzień, w którym miał zostać sprawdzony czy jest gotowy na zakończenie szkolenia. W każdą niedzielę zwiedzał królestwo i chodził do biblioteki, gdzie czytał książki. W wolnej chwili rozmawiał z rodzicami. Dowiedział się dużo rzeczy o państwie Golden Kingdom, zwanym także jako Złote Królestwo.
Po koronacji miał spędzić jeszcze trzy dni na zamku, a potem wrócić do kwatery głównej. W niedzielę po obiedzie uczył się, w ciągu szkolenia, teleportacji. Ostatnie ni były męczące dla Harry'ego. Uczył się i zdawał egzaminy kończące szkolenie. W końcu poznał wyniki. Zdał wszystko na wybitny, co przyjął z wielką ulgą. Wieczorem przyszli jego rodzice. James opowiedział mu jak będzie wyglądać koronacja.
-Jako władca będziesz mógł wybrać się, gdzie będziesz chciał, ale z ochroniarzami. Obowiązkiem króla są dokumenty, wizyty i podejmowanie decyzji. Nadal będziesz się uczył w Hogwarcie, ale będziesz musiał często znikać, gdyż masz na głowie królestwo.
-Gdy się ujawnicie, gdzie będziemy mieszkać?
-Tutaj, na zamku. Pętla czasu zostanie zdjęta w chwili powrotu do Syriusza. A teraz się prześpij. Jutro koronacja.
Harry postanowił posłuchać rady ojca, więc się położył. Po chwili już spał.

---------------------------------------


Następny będzie w następną sobotę czyli 9.01.2016r.

3 komentarze:

  1. rozdział świetny, a tak wogle to harry spotka sie z cedrikiem, bo jak dobrze pamiętam to pytał się czy będzie sie mół z nim spotkać chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotka się w którymś rozdziale, ale nie pamiętam w którym

      Usuń
  2. Czekam na notkę

    OdpowiedzUsuń